poniedziałek, 30 czerwca 2014

PINGWINY ZE SPACEROWEJ

Spotykane na ulicy, w szkołach, w kościele. Utożsamiane z pingwinami lub wronami. Wypełniające misję. O kim mowa? O siostrach zakonnych- Są u sióstr Dni Otwarte?- zapytałam pewnego dnia. Moja katechetka spojrzała na mnie pytająco. -Chciałybyśmy zobaczyć, jak siostry żyją, czym się zajmują na co dzień. Siostra przełożona wyraziła zgodę, żebyśmy my, uczennice I LO w Dzierżoniowie, spędziły noc w Zgromadzeniu Sióstr Salezjanek w Dzierżoniowie.
W piątkowe popołudnie z plecakami na grzbiecie zadzwoniłyśmy do drzwi domu sióstr przy ulicy Spacerowej. Otworzyła je siostra furtianka, którą zauważyłyśmy tuż po zamknięciu głównych drzwi wchodząc na korytarz. Siedziała za okienkiem z kratami w niewielkim pomieszczeniu. W środku zostałyśmy mile powitane przez inne siostry. Przydzielono nam pokój gościnny. Stała tam jedna kanapa, stolik i kilka innych mebli. Rozpakowałyśmy nasze rzeczy i poszłyśmy do oratorium. Przychodzą tam dzieci z różnych środowisk, by się pobawić i spędzić wolny czas. Przez dwie godziny grałyśmy w bilard, bawiłyśmy się i przyglądałyśmy pracy wolontariuszek, które pomagały dzieciom w odrabianiu zadań domowych. Towarzyszyły nam siostry aspirantki i postulantki, czyli dziewczyny, które przygotowują się, by zostać siostrą salezjanką.
W dzierżoniowskim domu jest 17 sióstr oraz trzy aspirantki i trzy postulantki. Dziewczyna, która chce zostać siostrą musi zgłosić się do najbliższego inspektoratu. Nie trzeba długo szukać tego miejsca, bo w Polsce są tylko dwa inspektoraty - we Wrocławiu i w Warszawie. - Tam kandydatka przechodzi rozmowę z Siostrą Inspektorką, dostarcza odpowiednie dokumenty i jest wysyłana do domu formacyjnego.  Aspirantat to czas orientacji, przypatrzenia się życiu sióstr. Wtedy można sprawdzić siebie i odpowiedzieć na pytanie, czy życie zakonne jest na pewno moją drogą. Może to trwać rok lub dłużej, w zależności od tego, ile czasu potrzebuje dana osoba. Jeśli dziewczyna odnajdzie się w życiu salezjańskim, przechodzi do następnego etapu, czyli postulatu - wyjaśnia siostra Anna.  Aspirantat i postulat kandydatki na siostry mogą odbyć w zgromadzeniu Sióstr Salezjanek w Dzierżoniowie. Następnym krokiem w karierze młodej siostry jest przystąpienie do nowicjatu. Jest to czas przygotowań przed ślubami, skupienie się na nauce. Nowicjat odbywa się w Garbowie, niedaleko Lublina.
Gdy dzieci opuściły oratorium, pomogłyśmy w posprzątaniu sal. Później przyszedł czas na wieczorne modlitwy w kaplicy. Tak, siostry mają własną kaplicę w domu na Spacerowej! Jest tam kilka ławek, każda siostra zajmuje w nich swoje miejsce. W kaplicy można poczuć niesamowitą atmosferę. Jest tam cicho, siostry modlą się w skupieniu lub czytają Pismo Święte.
Po modlitwach wraz z postulantkami i ich opiekunką zjadłyśmy kolację. Był to piątek, więc zajadałyśmy się chlebem z masłem. Uporczywemu głodowi mówimy zawsze nie, więc w naszych brzuchach nie znalazła się tylko jedna kanapka… Po kolacji wzięłyśmy udział w rekreacji. Dla sióstr jest to moment bycia razem. Zebrałyśmy się w dużej sali i grałyśmy w kalambury, śpiewałyśmy piosenki. Bardzo nam się podobało. Nie zawsze jednak rekreacja jest organizowana w taki sposób. - Chodzi w niej przede wszystkim o to, by wspólnie spędzić czas. Siostry mogą wówczas po prostu porozmawiać ze sobą czy obejrzeć telewizję – mówi siostra Anna. Piątkowy wieczór spędziłyśmy na rozmowach z dziewczynami. Reszta sióstr udała się do klauzury, czyli miejsca, do którego mają wstęp tylko one. Tam mają swoje pokoje i zapewne zdejmują habity. Dzięki weekendowi spędzonemu w Zgromadzeniu wiem, że strój siostry składa się z habitu, welonu i modestynu, czyli białej koszulki, która jest widoczna pod szyją oraz krzyża.  Po modlitwach siostry obowiązuje milczenie kanoniczne aż do rana. W sobotę wzięłyśmy udział w modlitwach porannych - jutrzni, mszy świętej, dzieleniu się Słowem Bożym. To stały element dnia sióstr. Później jedzą śniadanie i wykonują przydzielone im zadania. Wśród sióstr są katechetki, przedszkolanki, krawcowe szyjące habity w domu i siostry pracujące w kuchni.
Zakon Sióstr Salezjanek jest zgromadzeniem kontemplacyjno-czynnym. Oznacza to, że obok dzielenia się Słowem Bożym, czynnie je wypełniają. Ich celem jest wychowywanie dzieci i młodzieży poprzez dzieła, oratoria, przedszkola, szkoły i inne grupy młodzieżowe. Żyjemy i pracujemy w duchu św. Jana Bosko, który całe życie poświęcił wychowaniu ubogich chłopców – mówi siostra Anna. Nie wiadomo, ile czasu siostra spędzi w jednym miejscu. Musi być gotowa na to, że w każdej chwili może zostać wysłana gdzie indziej.
Weekend Salezjański pozwolił nam przypatrzeć się codziennemu życiu sióstr. Mogłyśmy wczuć się w ich rolę, wykonując podobne obowiązki. Wiem, że po naszej wizycie wiele dziewczyn odwiedziło jeszcze ten dom zakonny, by tak jak my przekonać się, czym jest życie we wspólnocie.